Przejdź do głównej zawartości

Niepocieszona...


Miałam zlecenie... Pufa na urodzinki + Lala... Niestety złośliwość rzeczy martwych dała się we znaki... Maszyna wędruje do serwisu. Najpierw zaczęła motać nitkę, później ją urywać, a dzisiaj bębenek zaczął "chodzić" przez co 3 igły pod rząd się powyginały... Nic bardziej mnie nie mogło dobić... A jednak... Ku mojemu niezadowoleniu pojawiła się migrena, która dopełniła ten nieudany dzień roboczy... Jestem ciekawa ile potrwa naprawa...
Mam tyle planów szyciowych i pomysłów, że szlag mnie trafia jak pomyślę że teraz nie będę miała na czym szyć... Chcąc nie chcąc trzeba wziąć się za projekty...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Obładowana robotą...

Ten tydzień mija mi jak z bicza strzelił... I to nie ze względu na przeziębienia dzieci, czy nawet nie ze względu na prawie codzienne siedzenie przy maszynie... O nie... Do obładowania robotą zaliczam multum projektów... Nie żebym je robiła czy coś... Ja je opisuje... Tzw. opisówki, których projektanci nienawidzą wykonuję JA. Lubię to, bo wiem że dzięki mnie robota idzie szybciej, ale jeżeli jest multum opisówek do wykonania, do tego przeziębione dzieciaki + chęć zrobienia coś dla domu lub dla siebie (patrz szycie na maszynie), to tydzień leci raz dwa. I tak jestem pełna podziwu dla siebie że udało mi się w tym tygodniu uszyć pościel 140x200 + dwie poszewki na poduchy 70x80. Ale tak sobie siedząc przy opisach +kreśleniu na czerwono projektów( bo czasami ludzie chcą coś zmienić w zakupionym projekcie domu, np. tu ścianę przesunąć, a tu dorobić drzwi...), myślę że chciałabym już wiosnę. Trochę ciepła, słoneczka i ciszy w domu ( bo słońce + dzieci = spokój w domu, a ...

Doszły materiały...

Doszły materiały, więc trzeba brać się za robotę. Jedna pościel będzie robiona na specjalne zamówienie. A dokładniej na zamówienie Agroturystyki "Dom pod Żurawiem". Zgadniecie, który materiał będzie otulał wczasowiczów?? W następnym tygodniu będę rozszerzać działalność o uszytki z bawełny. Więc... od następnego tygodnia zapraszam :)

Wiosna

 W raz z nadejściem wiosny w mojej pracowni pojawiły się tulipany. Wybór kolorów ogromny, a do stworzenia własnego bukietu wystarczą tylko chęci :) Mieszanie kolorów jak najbardziej wskazane. W końcu przyroda też miesza, jak się tylko da :) Zachęcam bo efekty przewyższają oczekiwania :)