Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2016

Niepocieszona...

Miałam zlecenie... Pufa na urodzinki + Lala... Niestety złośliwość rzeczy martwych dała się we znaki... Maszyna wędruje do serwisu. Najpierw zaczęła motać nitkę, później ją urywać, a dzisiaj bębenek zaczął "chodzić" przez co 3 igły pod rząd się powyginały... Nic bardziej mnie nie mogło dobić... A jednak... Ku mojemu niezadowoleniu pojawiła się migrena, która dopełniła ten nieudany dzień roboczy... Jestem ciekawa ile potrwa naprawa... Mam tyle planów szyciowych i pomysłów, że szlag mnie trafia jak pomyślę że teraz nie będę miała na czym szyć... Chcąc nie chcąc trzeba wziąć się za projekty...

Początki

Nigdy w życiu nie przypuszczałam, że kiedyś usiądę do maszyny... A jednak... Pojawiły się dzieci i zaczęło się :) Najpierw trzeba było kupić maszynę... Długo się zastanawiałam jaką itp, itd., aż w końcu mąż mnie wyręczył i po prostu opłacił tą, którą ostatnio oglądałam na necie :) Takim oto sposobem maszyna znalazła się w domu, a wraz z nią multum pomysłów jak ją wykorzystać... Takim sposobem powstała pierwsza pufa, później pluszak Kotek Felek, parę poszewek na poduszki, lalki, miśki itp. itd... A ponieważ Ja, jako Matka i Żona czasami potrzebuję chwili dla siebie, postanowiłam założyć bloga gdzie będę mogła się trochę pochwalić swoimi tworami, a także pożalić jak będzie mi naprawdę źle... Więc... Do usłyszenia w piśmie :) P.S. Moja pierwsza własnoręcznie zrobiona Lala :)